że jednak lepiej być pesymistą i nie okazywać zbytniej nadziei.
środa, 15 lutego 2012
poniedziałek, 13 lutego 2012
Idzie ku lepszemu
Narzekałam i narzekałam, że w tej mojej bibliotece to się młodzieży nie wychowuje i w ogóle. Ostatnio wiedziona instynktem, wbrew rozsądkowi, zaproponowałam kierownikowi, że może by tak do młodzieży z czymś wyjść i np. jakiś Klub założyć. I o dziwo komunikat dotarł, nie tylko do kierownika, ale przebił się również w wyższe rejony.
Więc od dziś będę narzekać jak to ciężko się taki klub organizuje i jak przez to mam mało czasu na wszystko. Ale cieszę się, że coś się jednak ruszyło. Widać jakieś światełko w tunelu. Trzymajcie kciuki za NKN.
P.S.
Jeżeli ktoś z czytających ma jakieś doświadczenia w realizacji tego typu przedsięwzięć (dyskusyjny klub książki), to będę wdzięczna za podzielenie się nimi. NKN jest młody, niedoświadczony i może dużo schrzanić :)
Więc od dziś będę narzekać jak to ciężko się taki klub organizuje i jak przez to mam mało czasu na wszystko. Ale cieszę się, że coś się jednak ruszyło. Widać jakieś światełko w tunelu. Trzymajcie kciuki za NKN.
P.S.
Jeżeli ktoś z czytających ma jakieś doświadczenia w realizacji tego typu przedsięwzięć (dyskusyjny klub książki), to będę wdzięczna za podzielenie się nimi. NKN jest młody, niedoświadczony i może dużo schrzanić :)
czwartek, 2 lutego 2012
Wredny bibliotekarz to ja!
Nic mnie tak nie irytuje jak ludzka głupota. Nie mówię tu nawet o braku wiedzy jako takiej. Przeraża mnie czasem bezradność i bezmyślność niektórych. Ale nie tylko to boli NKN. Bo nie tylko czytelnicy podnoszą mi ciśnienie. A nie mało jednych i drugich spotyka się w bibliotece...
wtorek, 24 stycznia 2012
Edukacja trwa
Miałam się poprawić. No i co? I nic z tego. Przemeblowania w moim życiu i mieszkaniu ciągle trwają, a ja siedzę, zamiast przy komputerze, to w środku bałaganu. Walczę, ale jest to walka nierówna.
Na to wszystko nakłada się jeszcze SESJA! Się studiuje, się walczy z sesją. Eh i co mnie podkusiło...
Na to wszystko nakłada się jeszcze SESJA! Się studiuje, się walczy z sesją. Eh i co mnie podkusiło...
niedziela, 15 stycznia 2012
W bibliotece jest wesoło... podobno
Dziś kilka słów o działalności KO w mojej wielkiej B. Owszem prowadzimy i to całkiem sporo. Tylko czy lepiej postawić na ilość czy na jakość? ...
niedziela, 8 stycznia 2012
Pruskych ród i sylwestrowy Kraków
Moja dłuższa nieobecność świąteczno-sylwestrowa spowodowana była dwoma rzeczami. Po pierwsze laptop po kilku dniach walki poddał się i padł (proces reanimacji zakończono sukcesem), a po drugie sylwestrowałam w Krakowie (a co, pochwale się).
Etykiety:
po godzinach,
umiem to czytam
środa, 4 stycznia 2012
W Nowym Roku
W tym miejscu powinna pojawić się lista noworocznych postanowień. Ale chyba to kiepski pomysł. Po co za rok ma się znowu okazać, że właściwie to żadnego z nich nie zrealizowałam. Mimo wszystko patrze w przyszłość z nadzieją, że 2012 rok będzie przynajmniej nie gorszy niż poprzedni.
Tak se wymyśliłam, że z nowym rokiem zmienię coś na blogu. Jednak po kilku próbach pomysł ten umarł i w najbliższym czasie raczej nie zmartwychwstanie. Za to postaram się pisać częściej i może na więcej tematów. Sprawy się klarują i już niedługo mój laptop zamieszka w nowym, spokojniejszym miejscu :)
Tak se wymyśliłam, że z nowym rokiem zmienię coś na blogu. Jednak po kilku próbach pomysł ten umarł i w najbliższym czasie raczej nie zmartwychwstanie. Za to postaram się pisać częściej i może na więcej tematów. Sprawy się klarują i już niedługo mój laptop zamieszka w nowym, spokojniejszym miejscu :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)